Archive for the ‘Trudno jest być rodzicami’ Category

W TROSCE

A czasem zaczynamy się troskać bardzo przyziemnie i bar­dzo zwyczajnie: czy powiedzie im się w życiu? W ciągu długich lat starań o prawidłowy rozwój, o ukształ­towanie charakteru, o wyrobienie dobrych przyzwyczajeń, o dostarczenie właściwej skali wartości, o przygotowanie do samodzielności, wśród trudów stawiania właściwych wyma­gań, budowania między sobą a dziećmi coraz ściślejszej więzi, zdolnej oprzeć [...]

BEZBŁĘDNIE?

?…A jeśli popełnimy błąd w wychowaniu, co wtedy?” ? py­ta z niepokojem bardzo troskliwa matka, i zastanawiam się, na czym polega nieporozumienie zawarte w tym pytaniu, płynącym przecież z najlepszej woli i troski. ?Błąd”? Pewnie, o to chyba chodzi w mądrym i wieńczonym sukcesem wychowaniu, żeby nie popełniać błędów. A równocześnie tylko zupełni teoretycy mogliby [...]

NASZE WZORY

Z listu do czytelniczki: ?Celnie chce Pani ustrzelić ambicję duszpasterzy i kateche­tów, aby wyrastali ponad przeciętność, ale czy słusznie ten obowiązek wobec dzieci składa Pani na ich barki, uchylając się (jako rodzic) od odpowiedzialności i zwalniając od niej innych rodziców? Buntuję się: dlaczego rodzice nie mogą zachwycać własną treścią wewnętrzną? Zupełnie tego nie rozumiem”. Dlaczego [...]

SZUKAMY CZŁOWIEKA

Jedno z naszych najgorętszych pragnień, gdy już nasze dziecko zaczyna wyrastać z pierwszego okresu dzieciństwa, gdy zaczyna uświadamiać sobie siebie samego i pytać o sens tego, co ma przed sobą: żeby spotkało na swojej drodze jednego przynajmniej człowieka z prawdziwego zdarzenia, człowieka, który potrafiłby zafascynować swoją osobowoś­cią, otworzyć przed dzieckiem możliwości i perspektywy, przerastające nie [...]

SAMOTNOŚĆ NASZEGO DZIAŁANIA

Rozmawiam z katechetą córki. Usprawiedliwiam jej nieo­becność, załatwiam przeniesienie do innej grupy; jeśli mamy oboje chwilę czasu, pytam o program tegoroczny, o dodat­kowe lektury. Dowiaduję się, że na katechizacji zachowuje się poprawnie, że ma zeszyt w porządku, że ?zastrzeżeń nie ma”. Rozmawiam z przedszkolanką kierującą grupą średniaków, do której uczęszcza syn. Informuje mnie o jego [...]

BYCIE OBOK

Ilekroć uda mi się powrócić do domu przed dziećmi, zawsze z żelazną regularnością słyszę pierwsze pytanie, zadawane przez każde z nich kolejno, od razu w przedpokoju: ?jest mama?”. Zajęta w kuchni czy przy biurku mogę odpowie­dzieć tylko z daleka; bywa, że wystarczy, gdy odpowie inne z dzieci, które wróciło wcześniej. Świadomość, że jestem, sama im [...]

WYCHOWANIE NA JUTRO

Mój dziesięciolatek przyszedł do mnie któregoś wieczora oświadczając, że musi porozmawiać na bardzo ważny temat. ?Ale to nie ma związku ze mną” dodał przypuszczając nie bez racji, że będę się spodziewać jakiegoś wyznania szkol­nych przestępstw. Okazało się, że gnębią go obawy, co będzie, gdy na świecie wyczerpią się zapasy czystej wody. Zapytany, skąd mu to [...]

SOLIDARNI

Solidarność rodziców z dzieckiem, to podstawowe prawo instynktu rodzicielskiego, rękojmia bezpieczeństwa dla dzie­cka, trwałe oparcie, źródło najsilniejszej nadziei?czasem nadziei jedynej, gdy reszta otoczenia już jej odmówi ? za­wsze otwarta możliwość poprawy, powrotu, nawrócenia; ona zobowiązuje dziecko do dania z siebie wszystkiego co najlepsze, zabezpiecza przed kompleksami, uzbraja na trud­ne zżywanie się z otoczeniem albo przeciwstawianie [...]

DOTRZYMYWANIE REGUŁ GRY

Nawet w rodzinie coś takiego istnieje i obowiązuje z żelazną konsekwencją, choć przecież życie rodzinne powinno być samą spontanicznością i niewymuszonym ?byciem razem”. Obowiązuje rodziców wobec dzieci ? choć z drugiej strony nie wolno im zrezygnować z autorytetu, a jednym z najgor­szych błędów wychowawczych byłoby popadnięcie w komp­leks niższości wobec własnej progenitury i chodzenia dokoła [...]

PROWADZENI ZA RĘKĘ

Czy rzeczywiście za bardzo je wyręczamy? Urzędnik w biu­rze paszportowym mówi mi: ?dlaczego pani składa wniosek córki? Powinna była sama przyjść. Nie trzeba wyręczać dzieci”. Sekretarka w liceum, gdzie syn przynosi podanie o wpis, pyta zdziwiona: ?Czy nie masz ojca ani matki, że przyszedłeś sam?”. Szkoła wzywa rodziców o najmniejszy drobiazg. Na ulicy, gdzie w [...]